Kliknij tutaj!
Kliknij tutaj!


Kliknij tutaj!
Kliknij tutaj!

 

NAWIGATOR: Strona główna -> Windykacja długów
3. Zaczynamy grzecznie - dwugłos redakcji

Głos wstępny, Adam: Jeżeli termin płatności minął niedawno, wstrzymaj się jeszcze chwilę. W zasadzie opóźnienie nie większe niż 14 dni to w Polsce w ogóle nie jest opóźnienie, tylko idealny klient. Po dwóch tygodniach od upłynięcia terminu płatności napisz i wyślij (zwykłą pocztą!) "Informację o zadłużeniu".

Głos odrębny, Jacek: Dzwonić należy dokładnie następnego dnia po minięciu terminu zapłaty i stosować ten sposób wobec każdego klienta i zawsze. Jeśli nie zadzwonisz, klient przyjmie - co jest w Polsce normą - że akceptujesz opóźnienie, a skoro akceptujesz małe opóźnienie, to dlaczego nie większe?

 

Od początku kontaktów z klientem wyrób sobie markę osoby, którą trzeba traktować poważnie. Kiedy klient wie, że zadzwonisz i spodziewa się co usłyszy, to woli dotrzymać terminu - to naprawdę działa. Trzeba jednak jeszcze umiejętnie rozegrać tę sytuację. A na to niestety nie ma łatwych recept. Kiedy jednak mimo Twoich wysiłków klient nadal nie płaci, udokumentuj to. Po tygodniu od upłynięcia terminu płatności napisz i wyślij (zwykłą pocztą!) "Informację o zadłużeniu". Tekst powinien być najgrzeczniejszy z możliwych, typu:

(Druga część tekstu - widoczna poniżej - nie wzbudziła kontrowersji w redakcji; czego nie można powiedzieć o trzeciej. Który z autorów ma rację? Zdecyduj samodzielnie.)

Warto przeczytać:
  • Czy warto przejść na podatek liniowy?
  • Wady i zalety podatku VAT
  • Najtańsze konta firmowe
  • Wypełniamy deklarację ZUS DRA
  • Wady i zalety ulgowych składek na ZUS
  • Komputer dla firmy
  • Oprogramowanie i bezpieczeństwo w firmie
      • Szanowni Państwo,
        z naszych dokumentów księgowych wynika, że Państwa firma nie opłaciła następującej(ych) faktur(y) VAT:
        [data] [nr faktury] [dług] [termin płatności]
        -,,-
        Prosimy o sprawdzenie poprawności danych księgowych oraz uregulowanie zobowiązań w kwocie ... przelewem na konto: [nazwa, adres, numer konta firmy]

        Z poważaniem
        X

    Dlaczego wysyłamy to pocztą zwykłą? A chociażby po to, żeby dłużnik (z którym na razie staramy się utrzymać dobre stosunki) nie zdenerwował się biegając po pismo na pocztę wskutek awiza.

    Jeżeli dłużnik "wisi" z długami za kilka faktur, to po opłaceniu pierwszej wysyłamy znowu (powiedzmy po tygodniu) grzeczną informację o zadłużeniu - oczywiście zaktualizowaną. W większości przypadków taka droga pozwala utrzymać stosunki handlowe i jednocześnie powoli zmniejszyć zadłużenie. Jednocześnie przy kliencie tym musi Ci się zapalać żółta lampka ostrzegawcza. Raczej nie dopuszczaj do sytuacji, w której dłużnik zwiększa zadłużenie (czyli płaci starą fakturę, po czym bierze towar na kwotę nieco większą). Niech to będzie sytuacja BARDZO wyjątkowa.

    Głos podsumowujący, Adam: Nie dzwoń jeszcze po adwokatach i nie przejmuj się za bardzo: wiele firm stale utrzymuje u swoich dostawców jakiś poziom zadłużenia. Im też przecież nikt nie płaci...

    Głos podsumowujący, Jacek: To, że klient nie zapłacił, nie jest tylko winą klienta, ale także... Twoją. Opóźnienie zapłaty za Twoją fakturę oznacza, że masz z dłużnikiem słaby kontakt. Chyba zdajesz sobie sprawę, że skoro klient nie zbankrutował, to jakieś rachunki jednak nadal płaci? Może i z opóźnieniem, ale płaci - i zupełnie przypadkiem Ciebie ma na końcu swojej listy wierzycieli.
    Zastanów się, dlaczego tak się stało. Czy akceptując wcześniejsze opóźnienia nie dałeś mu przypadkiem sygnału, że można Cię bez obaw pomijać w płatnościach? A może łatwo się wzruszasz i wystarczy, że ktoś Ci powie o nędzy jaka go niechybnie czeka, a Ty natychmiast prolongujesz spłatę na kolejne tygodnie? Jeszcze gorzej, jeśli akceptujesz argumenty, że dłużnik ma właśnie super biznes do załatwienia, ale spłukał się z kasy i bardzo Cię prosi o zrozumienie. W takiej sytuacji Twoje zrozumienie powinno sięgnąć co najwyżej dyskusji o procencie jaki otrzymasz za finansowanie tego "super biznesu"... I nie powinien to być mały procent, a spłata powinna być rozłożona najwyżej na kilka cotygodniowych rat.
    Biznesmeni powinni się traktować jak ludzie dorośli, biorący odpowiedzialność za swoje zobowiązania. Jeżeli w procesie rozmów słabniesz psychicznie i tracisz argumenty, przypomnij sobie fakt podstawowy: to są Twoje pieniądze, które on przetrzymuje. Nie są jego i nie ma prawa nimi rozporządzać!

    SONDA
    Który z autorów ma rację?

    ----------------------------------------------------

    Inna droga postępowania dotyczy spółek z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółek akcyjnych. Z nimi nie ma co się patyczkować. Zwykle nie ma tam ani jednego człowieka, który uważałby, że dług jego firmy to jego dług - w związku z tym co bardziej pokątkni menedżerowie mają drobnych dostawców głęboko w... nosie. Z nimi okres grzeczności skracamy: informację o zadłużeniu wysyłamy od razu po upłynięciu terminu płatności, po tygodniu zaś (poleconym) normalne wezwanie do zapłaty.

    4. Wezwanie do zapłaty

     

    NAWIGATOR: Strona główna -> Windykacja długów