|
Jeżeli dług jest niski - powiedzmy, do 3 tys. zł - nie ma sensu zwracać się do windykatorów. Przyjmą cię z otwartymi ramionami, skasują na 500 zł plus VAT opłaty rejestracyjnej i wykonają ze dwa telefony - bo to dla nich żadna kwota. Owszem, możesz mieć nieprawdopodobne szczęście i trafić na firmę, która okaże się sensowna - w takiej sytuacji daj nam na nią namiary, nam też się przyda. :-)
Długi niewielkie, do 6 tys. zł trzeba raczej od razu kierować do sądu. Tak zwany uproszczony tryb orzekania jest rzeczywiście szybszy, ale ma swoje wady. Podstawową jest fakt, że posiedzenie jest niejawne - sędzia podejmuje decyzję tylko na podstawie papierów, nie widząc stron sprawy na oczy. Jeżeli czegoś zapomnisz, nie będziesz miał szans na złożenie ustnego oświadczenia.
W ogóle ostatnio sprawy się skomplikowały, ponieważ od razu z pozwem trzeba wysłać WSZYSTKIE dokumenty dotyczące sprawy. Pomysłem ministra, którego nazwiska wstydzimy się wymawiać, na przyspieszenie procesów było takie ograniczenie, które powoduje częstsze (i nieodwołalne) odrzucanie spraw z wokandy. Bo kogo niby obchodzi, że jeden bandyta i złodziej (dłużnik) okradł drugiego oszusta i wyzyskiwacza (biznesmen)? A statystyki rosną.
C'est la vie (en Pologne).
Aktualnie nie ma w naszym portalu szczegółowych informacji dotyczących procesów sądowych. W zasadzie powinieneś pójść do adwokata. Też będzie trzeba mu sporo zapłacić, ale za to będziesz miał na przyszłość dobrze wypełnione "gotowce". Potraktuj to jako inwestycję na przyszłość, bo nie sądzisz chyba, że na jednej wpadce z dłużnikiem się skończy?
Przy pieniądzach rzędu 3-6 tys. zł można już zgłosić się do windykatorów. Poza tymi wstępnymi pięcioma setkami (plus VAT) zarabiają oni bowiem dodatkowo od 10 do 20% odzyskanej kwoty. W tym przypadku dodatkowy zysk tych firm wynosi od 300 do 1200 zł - a za takie pieniądze windykatorzy już pracują z klasą. Proces sądowy też kosztuje!
Długi powyżej 6 tys. zł powinieneś skierować do windykacji. Będzie to tańsze od procesu a może okazać się skuteczniejsze. W najgorszych przypadkach (jeżeli dłużnik nie jest oszustem) odzyskają przynajmniej tyle pieniędzy, ile będziesz potrzebował na wpisy sądowe i pełnomocnictwa dla współpracujących z windykatorem adwokatów.
Podsumowując: z długami do 3 tys. zł musisz poradzić sobie sam (pozwem sądowym). Przy długach od 3 do 6 tys. zł masz wybór: sąd albo windykator. Długi od 6 tys. zł w górę kieruj od razu do windykatora.
7. Broń nuklearna windykacji - rejestr długów
|